Palacze i reszta osiedlowego świata

Tematy, które mogą zainteresować wszystkich mieszkańców osiedla
Michał Spike
Posty: 10
Rejestracja: 7 sty 2014, o 14:51
Nr bloku: 3

Palacze i reszta osiedlowego świata

Post autor: Michał Spike » 22 cze 2016, o 23:39

Czy ktoś wie może jak przekonać balkonowych palaczy do zaniechania tego procederu? Niestety w okresie letnim jest on przynajmniej dla mnie wyjątkowo irytujący. Jako niepaląca osoba z trudem znoszę smród papierosów zalewający mieszkanie przez otwarte okno. Bywa że pranie schnące na balkonie cuchnie dymem.
de industria imprudentia

Awatar użytkownika
gustarballs1983
Posty: 154
Rejestracja: 31 sty 2012, o 20:37
Nr bloku: 1

Re: Palacze i reszta osiedlowego świata

Post autor: gustarballs1983 » 23 cze 2016, o 15:03

OMG nareszcie ktoś ten temat poruszył bo myślałem że jestem sam w tej kwestii..
latem w ciągu dnia palacze nie są problemem bo balkon mam od południa i jest taki nagar że i tak zamykamy.. zimą też zamknięte ale nawet okno bo palą śmieci w tych domkach jednorodzinnych przy umultowskiej i breil'a i smrodu nie da się wytrzymać i zgadzam się z przedmówcą pranie trzeba suszyć w mieszkaniu przez kopciuchów bo jak się suszy na balkonie to jest całe uwędzone smrodem petów. Niestety regulamin osiedla nie zabrania palenia na balkonie jedyne co zabrania to trzymać otwartego ognia na balkonach tzn że teoretycznie palacze łamią przepisy podczas zapalania papierosa zapalniczką lub zapałkami i nic więcej bo papieros to nie otwarty płomień niestety.. a szkoda bo dużo bardziej bym się cieszył gdyby sąsiadka robiła grilla na balkonie niż smrodziła mi ćmikami :(

no ale co zrobić.. ostatnio dowiedziałem się nawet że na naszym osiedlu nie obowiązuje zakaz palenia na klatkach schodowych przynajmniej z tego co wyczytałem palić na klatce schodowej papierosów się nie zabrania, ale wstawić prania żeby się w po 22 wyprało to już nie bo zakłóca to spokój mieszkańców.. istna komuna.
Jeżeli aby dwa razy więcej zarabiać, trzeba dwa razy więcej, i dwa razy dłużej pracować, to ja nie wiem gdzie tutaj jest zysk.

jendras
Posty: 9
Rejestracja: 10 lip 2012, o 14:31
Nr bloku: 82

Re: Palacze i reszta osiedlowego świata

Post autor: jendras » 26 cze 2016, o 00:07

U nas w bloku wspólnoty jest zakaz palenia na balkonach, ale nic to nie zmienia. Czasami ktoś da się przekonać, ale ogólnie to palacze mają resztę w głębokim poważaniu.

Halina
Posty: 5
Rejestracja: 18 lip 2016, o 16:51
Nr bloku: 41

Re: Palacze i reszta osiedlowego świata

Post autor: Halina » 18 lip 2016, o 16:58

Bez przesady, dajmy ludziom chociaż odrobinę wolności, nie można palić w miejscach publicznych takich jak przystanki a nie własne balkony, człowiek kupując mieszkanie kupuje je z balkonem i ma prawo wyjść i zapalić papierosa. Sama nie palę, wywieszam pranie na balkonie i nigdy nie czułam zapachu dymu na ubraniach.

jendras
Posty: 9
Rejestracja: 10 lip 2012, o 14:31
Nr bloku: 82

Re: Palacze i reszta osiedlowego świata

Post autor: jendras » 18 lip 2016, o 17:06

Ale ten zakaz nie jest ogólny, to jest zakaz prowadzony regulaminem wspólnoty czyli wolą większości. Argumentem większości palaczy na zwrócenie uwagi gdy palą na balkonie jest, smród w domu. Skoro palaczom przeszkadza zapach dymu w ich mieszkaniu to jakim prawem chcą ten smród wprowadzać do mieszkań innych osób. Nie wspomnę tutaj już o argumentach zdrowotnych.

Stefan
Posty: 74
Rejestracja: 22 gru 2011, o 13:23

Re: Palacze i reszta osiedlowego świata

Post autor: Stefan » 20 lip 2016, o 11:34

Halina pisze:Bez przesady, dajmy ludziom chociaż odrobinę wolności, nie można palić w miejscach publicznych takich jak przystanki a nie własne balkony, człowiek kupując mieszkanie kupuje je z balkonem i ma prawo wyjść i zapalić papierosa. Sama nie palę, wywieszam pranie na balkonie i nigdy nie czułam zapachu dymu na ubraniach.
To nie jest przesada. Jak dla mnie mogą palić gdzie chcą ale niech robią to tak, żeby dym nie leciał innym ludziom do mieszkać. Niestety palenie na balkonie przy odpowiednim wietrze kończy się tym, że ktoś tym dymem zostaje uraczony.

Michał Spike
Posty: 10
Rejestracja: 7 sty 2014, o 14:51
Nr bloku: 3

Re: Palacze i reszta osiedlowego świata

Post autor: Michał Spike » 21 lip 2016, o 23:48

I tu pies pogrzebany że poprzedni ustrój bardzo skutecznie obrzydził nam społecznictwo i myślenie o sąsiadach jako współmieszkańcach o takich samych prawach.
Ważny jest mój tyłek i moje prawa a reszta niech siedzi cicho bo mamy "demokracje". :lol:
de industria imprudentia

Awatar użytkownika
gustarballs1983
Posty: 154
Rejestracja: 31 sty 2012, o 20:37
Nr bloku: 1

Re: Palacze i reszta osiedlowego świata

Post autor: gustarballs1983 » 30 lip 2016, o 15:55

Halina pisze:Bez przesady, dajmy ludziom chociaż odrobinę wolności, nie można palić w miejscach publicznych takich jak przystanki a nie własne balkony, człowiek kupując mieszkanie kupuje je z balkonem i ma prawo wyjść i zapalić papierosa. Sama nie palę, wywieszam pranie na balkonie i nigdy nie czułam zapachu dymu na ubraniach.
A co z prawem pozostałych mieszkańców do oddychania czystym powietrzem?!
Ile ignorancji musi mieć w sobie taki palacz żeby smrodzić komuś pod nosem.

Nawet jak palaczy jest większość to wcale nie znaczy że maja prawo zasmradzać komuś życie tylko dlatego że jest "demokracja".

Wedle mnie palaczom powinno się podnieść składki na ubezpieczenie zdrowotne z powodu zwiększonego ryzyka zachorowania na raka płuc oraz za tworzenie toksycznego środowiska w którym inni mogą przez nich zachorować (bierne palenie) jak by tak te składkę podnieść o 200% to by się skończyło smrodzenie innym ludziom..

poza tym w temacie też chyba ktoś pił do faktu ze w latach 20 i 30 ubiegłego wieku że ludzie palili w budynkach i nikomu to nie przeszkadzało...
no nie do końca tak było, bo jak takiemu palaczowi ktoś zwrócił uwagę że smród roztacza i żeby zgasił to uprzejmie tak też czynił, a jeśli nie, to ogół dawał mu wpierdol i nikt się niczym nie przejmował... policjant przyszedł i przyznawał rację ogółowi.
...a teraz nie dość że bezczelni palacze nie maja ochoty przestać to jeszcze jakby takiemu wjeb spuścić to jeszcze by człowieka psy przyskrzyniły i sprawa w sądzie...
więc jak to się mawia "znak czasów". oto przykład zepsucia społecznego.. nieogarnięta buta...
Jeżeli aby dwa razy więcej zarabiać, trzeba dwa razy więcej, i dwa razy dłużej pracować, to ja nie wiem gdzie tutaj jest zysk.

Awatar użytkownika
andy
Posty: 249
Rejestracja: 15 gru 2011, o 14:18
Nr bloku: 41
Kontakt:

Re: Palacze i reszta osiedlowego świata

Post autor: andy » 1 sie 2016, o 10:29

gustarballs1983 pisze:Wedle mnie palaczom powinno się podnieść składki na ubezpieczenie zdrowotne z powodu zwiększonego ryzyka zachorowania na raka płuc oraz za tworzenie toksycznego środowiska w którym inni mogą przez nich zachorować (bierne palenie) jak by tak te składkę podnieść o 200% to by się skończyło smrodzenie innym ludziom..
Pomysł teoretycznie dobry tylko jak zweryfikować, czy ktoś pali. Pewnie koszty takiej weryfikacji byłby wyższe niż dochód z wyższej składki. Lepiej już chyba podnieść cenę papierosów np. z każdej paczki 10 zł przeznaczać na fundusz zdrowia.

Awatar użytkownika
gustarballs1983
Posty: 154
Rejestracja: 31 sty 2012, o 20:37
Nr bloku: 1

Re: Palacze i reszta osiedlowego świata

Post autor: gustarballs1983 » 1 sie 2016, o 21:26

weryfikować tylko wyrywkowo i okazjonalnie ale jak się przyłapie kogoś na oszustwie to wpierdolić do mamra albo dożywotnie prace społeczne :mrgreen:
Jeżeli aby dwa razy więcej zarabiać, trzeba dwa razy więcej, i dwa razy dłużej pracować, to ja nie wiem gdzie tutaj jest zysk.

ODPOWIEDZ